pielęgnacja ciała

3 Posts Back Home

Kosmetyczni ulubieńcy ostatnich miesięcy

Miało być o moich kosmetycznych ulubieńcach 2019 roku, z którymi na pewno nie rozstanę się w 2020. Jednak okazuje się, że część kosmetyków towarzyszy mi już znacznie dłużej niż rok. I nie zamierzam ich zmieniać 🙂 pielęgnacja twarzy (dzień) To już mój 3 albo 4 słoiczek tego bardzo wydajnego kremu do twarzy na dzień z wąkrotką azjatycką. Jest to dość bogaty, gęsty krem o zielonym kolorze, który po rozsmarowaniu na skórze zmienia kolor, maskując zaczerwienienia i niedoskonałości. Daje efekt lekko kryjącego kremu BB. Dla mnie jest to idealna baza pod makijaż, poranne ukojenie dla skóry i ochronna tarcza na cały dzień. Makijaż dobrze się na nim rozprowadza i trzyma. Nie wyobrażam sobie zmienić go na cokolwiek innego. Jest dostępny tylko w Sephora  2. pielęgnacja twarzy (noc) A to jest moje odkrycie ostatnich tygodni. Witamina C w proszku The Ordinary. Mieszam ją z kremem MAUNA LOA, który znalazł się u mnie przypadkiem,…

#beautyalert: Pielęgnacja olejami – dlaczego stosowanie olejów to błąd

Jako kosmetolog nie potrafię dłużej milczeć na ten temat. Bardzo cieszy mnie moda na naturalne kosmetyki, jednak często zdarza się, że przeginamy w drugą stronę. Eliminując „chemię” z naszych kosmetyczek popadamy w skrajność i wydaje nam się, że jesteśmy spryciarzami, kiedy całą pielęgnację, od stóp do głów załatwimy olejem kokosowym. Jest na tyle eko i bio, że nie dość, że posłuży naszym włosom i skórze, to przyda się także w kuchni, przy smażeniu i jako dodatek do zielonych koktajli. Błagam, przestańcie. Pisząc o pielęgnacji olejami trzęsą mi się ręce i muszę co chwilę brać głęboki oddech, żeby spokojnie wyjaśnić Wam, dlaczego stosowanie olejów to błąd. Błąd, który może Was sporo kosztować. Ten post wyjaśni Wam, dlaczego olej kokosowy, arganowy, oliwa z oliwek, ani żaden inny, nie zastąpi Wam kremu, serum czy odżywki do włosów. Mało tego. Spotkałam się z opinią, że oleje polecane są osobom z atopowym zapaleniem skóry (AZS)…

Mokosh Cosmetics – Odżywczy eliksir do ciała

Kosmetyk, który chcę Wam przedstawić znajdował się w jedynym, który do tej pory zamówiłam, pudełku beGlossy. Jest to eliksir do ciała na bazie oleju arganowego i oleju z kiełków pszenicy, z dodatkiem witaminy E. Można go stosować wmasowując bezpośrednio w skórę, jako dodatek do kąpieli lub do przyrządzenia domowego peelingu. W moim przypadku sprawdził się jedynie w opcji kąpielowej, ponieważ ma bardzo słodki, żurawinowy zapach, którego intensywność przyprawiała o zawrót głowy 😉 Za to kąpiel z dodatkiem eliksiru jest cudowna. Zapach przyjemnie otula ciało wraz z delikatną warstwą olejku, który pozostaje na skórze po kąpieli, a to oznacza że po wyjściu z wanny skóra na ciele nie jest ściągnięta, tylko doskonale natłuszczona i miękka. Myślę, że jest to świetny kosmetyk do pielęgnacji skóry suchej oraz skóry dojrzałej, ze względu na właściwości odmładzające oleju arganowego i antyoksydacyjnej witaminy E Dzięki temu eliksirowi jestem bardzo zaciekawiona innymi produktami marki Mokosh, zwłaszcza peelingami do ciała, solami do kąpieli i olejkami…

Navigate