peeling

2 Posts Back Home

Kosmetyczni ulubieńcy ostatnich miesięcy

Miało być o moich kosmetycznych ulubieńcach 2019 roku, z którymi na pewno nie rozstanę się w 2020. Jednak okazuje się, że część kosmetyków towarzyszy mi już znacznie dłużej niż rok. I nie zamierzam ich zmieniać 🙂 pielęgnacja twarzy (dzień) To już mój 3 albo 4 słoiczek tego bardzo wydajnego kremu do twarzy na dzień z wąkrotką azjatycką. Jest to dość bogaty, gęsty krem o zielonym kolorze, który po rozsmarowaniu na skórze zmienia kolor, maskując zaczerwienienia i niedoskonałości. Daje efekt lekko kryjącego kremu BB. Dla mnie jest to idealna baza pod makijaż, poranne ukojenie dla skóry i ochronna tarcza na cały dzień. Makijaż dobrze się na nim rozprowadza i trzyma. Nie wyobrażam sobie zmienić go na cokolwiek innego. Jest dostępny tylko w Sephora  2. pielęgnacja twarzy (noc) A to jest moje odkrycie ostatnich tygodni. Witamina C w proszku The Ordinary. Mieszam ją z kremem MAUNA LOA, który znalazł się u mnie przypadkiem,…

Peeling enzymatyczny Organique i paletka do brwi Sephora

Czas na peeling. Zastanawiam się, jakie peelingi do domowego użytku są faktycznie skuteczne. Ja znalazłam do tej pory jeden, z Organique z linii Basic Cleaner. Działa na mnie doskonale, trzymam go na twarzy jakieś 10 minut i skóra po zmyciu tego kosmetyku jest rzeczywiście świeża, gładka a ewentualne zatkane pory łatwiej jest oczyścić. Wcześniej miałam peelingi enzymatyczne innych polskich marek, ale nie zauważyłam działania żadnego z nich na mojej mieszanej cerze, stąd przestałam wierzyć w spektakularne efekty domowego złuszczania. Produkty z jakimikolwiek drobinkami ścierającymi, poza tymi do ciała, nie wchodzą w grę. Zazdroszczę osobom, które mogą bez problemu używać do twarzy peelingów drobno czy gruboziarnistych 🙂 Dla mnie zostają te enzymatyczne i peelingi chemiczne, które kocham. Dotąd miałam okazję gościć na twarzy kwas TCA (trójchlorooctowy), płyn Jessnera (14% kwas salicylowy, mlekowy i rezorcyna) i 25% kwas glikolowy. Efekty za każdym razem były cudowne, choć czasem trzeba było trochę wycierpieć i…

Navigate