ciało

DIY – pasta cukrowa do depilacji ciała

Jest doskonałą alternatywą dla depilacji woskiem. Opanowując domową depilację pastą cukrową możemy pożegnać się z podrażnieniami wywołanymi goleniem maszynką. Dla niecierpliwych: podobno przyrządzenie idealnej pasty wymaga podjęcia trzech prób, ale nie zniechęcajcie się. Wszystko czego potrzebujemy to: 2 szklanki cukru 1/4 szklanki wody 1/4 soki z cytryny Stosuję tę metodę od niedawna i jak dotąd używałam pasty na wzór ciekłego gorącego wosku, czyli przy użyciu pasków. Ale bardziej zaawansowane zwolenniczki pasty rozprowadzają ją dłońmi, formując z niej kulkę. Jak dojdę do bezpaskowej perfekcji, to na pewno się tym podzielę, tymczasem przedstawiam to co opanowałam do tej pory. Jeśli chodzi o gotowanie pasty, na YouTube jest dobry filmik instruktażowy, na którym widać zmianę zabarwienia piany i konsystencji. W skrócie: wszystkie składniki łączymy w garnku i gotujemy na średnim ogniu. Gdy masa zagotuje się, zmniejszamy ogień i dalej gotujemy, stale mieszając. Pojawi się piana a całość będzie przypominać karmel przyjmując kolor bursztynowy.…

Domowe SPA: Marokańska odnowa – krok trzeci

Wreszcie ostatni krok domowego rytuału SPA 🙂 Jest wyjątkowy, bo nie ogranicza nas jeśli chodzi o dobór kosmetyku końcowego. Skórę twarzy, szyi i dekoltu możemy poczęstować zupełnie czymś innym niż resztę ciała, wszystko zależy od problemu z jakim chcemy się rozprawić, albo od wyznaczonego celu. Jeśli rytuał ma pozostać marokańskim, w grę wchodzi tak modny teraz olej arganowy. Jedyny olej, który sprawdziłam to ten z Organique. W jego składzie znajdziemy wyłącznie olej arganowy, żadnych konserwantów. Nie pachnie wbrew panującej opinii, że posiada specyficzny zapach orzechów, albo że pachnie kozą (!!!). Jako że jest jednym z droższych olei, polecam stosować go na skórę twarzy, szyi i dekoltu. Nadaje się do skóry wrażliwej, także na skórę wokół oczu, co przy jego przeciwzmarszczkowym działaniu jest zbawienne, bo nierzadko uroniłam łzę po zaaplikowaniu specyfiku pod oczy. Zawiera NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), kwas linolowy, fitosterole, witaminy E i F, stąd słusznie nazywany jest eliksirem…

Domowe SPA: Marokańska odnowa skóry – krok drugi

Czekając na przyjemne temperatury powyżej 10 stopni Celsjusza zaczęłyśmy nasz domowy marokański rytuał. Mamy już za sobą eksfoliację naskórka, czas więc na dogłębne oczyszczanie i wygładzanie. W roli głównej występuje Glinka Ghassoul (Rhassoul). Glinka Ghassoul jest bogata w związku krzemu i magnezu, a także w takie pierwiastki jak wapń, żelazo, glin, miedź, lit i cynk. To nie znaczy, że będziemy ją jeść, ale nasza skóra dzięki czarnemu mydle (krok 1) świetnie wchłonie te elementy. Poza tym glinka świetnie detoksykuje i wygładza naskórek. Wystarczy rozrobić ją z wodą do konsystencji gęstej śmietany, powstanie w ten sposób urocze błotko gotowe do nałożenia na skórę. Jeśli masz skórę suchą najlepiej dodaj kilka kropli oliwy z oliwek albo innego oleju (arganowy, oliwka dla dzieci), ponieważ maski z glinki mogą powodować uczucie nieprzyjemnego ściągania w trakcie zasychania na skórze. Posiadaczki skóry tłustej i/lub zanieczyszczonej docenią jej właściwości absorbujące, dlatego można po nią sięgać również przy…

Domowe SPA: Marokańska odnowa skóry

Kalendarzowy pierwszy dzień wiosny mamy już za sobą. Przed nami prawdziwa wiosna, a za tym idzie zrzucenie z siebie warstw ubrań i makijażu. Pokażemy więcej ciała, ale zanim to nastąpi proponuję odpowiednio się przygotować. Mój sposób jest prosty, ekologiczny i spektakularny. Składa się z trzech kroków, które wykonasz sama we własnej łazience. Taki zabieg nazywam marokańską odnową skóry, bo wszystkie, albo prawie wszystkie produkty jakich do niego potrzebuję pochodzą oryginalnie z Maroka. Są to: Savon Noir – czarne mydło marokańskie o właściwościach eksfoliujących, glinka Ghassoul oraz olej arganowy. Marokański domowy rytuał łatwo wchodzi w nawyk, ze względu na szybkie efekty, a wykonywać możemy go zarówno na samą twarz jak i całe ciało. Także do dzieła! Krok pierwszy: eksfoliacja Savon noir, czyli czarne mydło marokańskie to kosmetyk, w który nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam. Wcześniej nie byłam fanką naturalnych kosmetyków, ale od momentu poznania Savonu zaczęłam je doceniać. Mydło ma konsystencję…

Navigate