Dieta Clear Skin – dlaczego NIE warto jej stosować (recenzja książki)

Dieta Clear Skin – amerykański poradnik o tym, jak pozbyć się trądziku w 6 tygodni, napisany przez siostry – influencerki ze świata show biznesu. Dziewczyny mocno podkreślają współpracę przy książce z amerykańskimi, powiedzmy, uczonymi – ale nie daje to niestety poczucia potwierdzenia ich doświadczeń w rzetelnych źródłach naukowych.

Książka jest bardzo insta-friendly, śliczna okładka w modnych kolorach zalała Instagram, w środku mamy zdjęcia osób objętych programem diety CS „przed i po”, co może robić wrażenie. Mamy też przepisy na posiłki, które moim zdaniem ciężko przełożyć na polskie realia i tak jak sama kocham ziemniaki, to nie wiem jak musiałabym być zdesperowana, żeby jeść ich tyle, ile autorki rekomendują.

dlaczego NIE polecam diety „clear skin”

w tej diecie zabrania się spożywania tłuszczy, nawet zdrowych (źródła zdrowych tłuszczy) które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu ❌
Eliminacja tłuszczy z diety na 6 lub więcej tygodni jest niebezpieczna dla organizmu ❗️

do czego może doprowadzić niedobór (zdrowych) tłuszczy w diecie:

organizm nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować (tłuszcze to źródło energii)

niedobór tłuszczu w diecie przekłada się na permanentnie przesuszoną skórę (nawet jeśli pozornie jest tłusta)

deficyt tłuszczu to też brak siły i zmęczenie psychiczne (odpoczywasz, wysypiasz się, a wciąż jesteś zombie),

zaparcia i zaburzenia cyklu menstruacyjnego

zatrzymanie owulacji, zaburzenia układu hormonalnego

Harvard TH Chan School of Public Health - Harvard University
Harvard TH Chan School of Public Health – Harvard University

pielęgnacja wg autorek książki

mogę zgodzić się z tym, że osoby posiadające skórę mieszaną, tłustą czy trądzikową niekoniecznie lubią tłuste formulacje kosmetyków czy czyste oleje kosmetyczne. Mogę potwierdzić również to, że olejowa pielęgnacja w takich przypadkach jest często nieprzyjemna i nieskuteczna – jednak nie musi tak być, jeśli dobrze podejdziemy do tematu. Tak jak olej kokosowy czy inne oleje komedogenne (zatykające pory i powodujące zaskórniki) są wykluczone w pielęgnacji tego typu skór, tak uważam że nie należy unikać olejów i olejków eterycznych w składach kosmetyków do codziennej pielęgnacji. Olej ze skórki z cytryny, z pestek malin czy olejek z drzewa herbacianego to tylko pierwsze z brzegu przykłady tłustych substancji, które zbawiennie działają na skórę problematyczną. Prędzej zaszkodzimy takiej skórze uparcie zmywając ją silnym detergentem, niż np. łagodnym żelem micelarnym z odrobiną oleju w składzie. Poniżej przykłady kosmetyków z olejami do skóry problematycznej, które polecam:

krem make me bio beautiful face

krem make me bio featherlight

żel-peeling do mycia twarzy tołpa green oils

olej z nasion malin ministerstwo dobrego mydła

podsumowując
Książkę czyta się lekko i jest w niej kilka podstawowych ciekawostek o skórze dla osób, którym ten organ nie jest bliski. Znalazłam też drugi plus w tej książce: autorki w bardzo przystępny sposób opisują na czym polega dieta eliminacyjna – czyli odstawianie produktów (a później ich ewentualne przywracanie), które podejrzewamy o to, że nie służą naszemu zdrowiu i/lub urodzie. Jednak jest też wiele rzeczy, które mnie zwyczajnie wkurzyły. Np. sugerowanie, że „wypryszczy” nas już kolejnego dnia jeśli dzisiaj zjemy kawałeczek awokado ⁉️😱 I ta cała presja dotycząca jedzenia wyłącznie tego co zalecają autorki. Sama zmagałam się z trądzikiem przez lata i teraz jako już dorosła osoba wolę zjeść gorzką czekoladę i pójść na włoska pizzę jeśli dzięki temu będę szczęśliwa, niż ograniczać się do jedzenia skrobii i odmawiania sobie przyjemności. A w diecie clear skin trzeba sobie odmawiać nawet oliwy z oliwek do sałatki. No way!

o tym jak radzić sobie z trądzikiem przeczytasz więcej tutaj 

 

Navigate