Naturalne kosmetyki – czy naprawdę są lepsze i bezpieczne?

Dzisiaj trochę o tym, że naturalna pielęgnacja skóry nie jest hipoalergiczna, dlatego nie uchroni nas przed podrażnieniem skóry, czy alergią. A także o tym, że kosmetyki organiczne, bio i eko, wcale nie muszą być lepsze od tych, które mają w swoim składzie syntetycznie otrzymane substancje aktywne, które w wyniku czarnego PR-u dostały brzydki przydomek „chemia”.

„Hipoalergiczność” to termin tak samo mętny jak „dermokosmetyki”, a to co za nim się kryje, jest dowolną interpretacją producenta. Wg jednego producenta kosmetyków, hipoalergicznym kosmetykiem będzie ten, bez dodatku zapachu „parfum”. Wg innego, będzie to zupełnie coś innego. Najbliżej prawdy, czyli gwarancji zmniejszonego ryzyka wywołania alergicznej reakcji skóry, jest hipoteza, że kosmetyk hipoalergiczny nie zawiera w składzie substancji o znanym potencjale uczulającym (są to głównie konserwanty, w tym niektóre parabeny i wiele substancji zapachowych, także naturalnych). Olejki eteryczne, czyli nieoceniona moc natury, także mają bardzo wysoki potencjał uczulający. Wiele z nich nie jest polecanych kobietom w ciąży oraz dzieciom. Naturalny kosmetyk może uczulić tak samo jak „chemiczny”. Co dodatkowo budzi podejrzenia w naturalnych kosmetykach, to miejsce w którym są uprawiane rośliny, które później wchodzą w ich skład pod różną postacią. Jakość gleby, powietrza, otoczenie w jakim rosną, mają znaczenie. Na rynku surowców kosmetycznych istnieje kilka, albo kilkanaście rodzajów masła shea, droższych i tańszych. Niby jeden surowiec, ale różnić go może skład i jakość. Wynika to z tego, gdzie i w jaki sposób był uprawiany masłosz Parka. Dlatego kupując kosmetyk naturalny, zwracaj uwagę na certyfikaty oraz fakt, czy kosmetyki te były przebadane w jakimś ośrodku badawczym. Czystość surowców ma tu pierwszorzędne znaczenie.

Czy więc kierować się przy wyborze kosmetyku, aby nie wyrządził nam krzywdy? 

  • jeśli chodzi o alergie, zasada niestety jest prosta – musisz (niestety) przetestować kosmetyk na własnej skórze. To, że używa go Twoja mama i przyjaciółka, nie znaczy, że Tobie także posłuży i że nie wywoła alergii
  • im krótszy skład, tym lepiej, to już jest oczywiste, zasada podobna jak w żywności
  • warto zwrócić uwagę na datę ważności po otwarciu. 3-6 miesięcy to w sam raz. Dłuższy okres przydatności do stosowania po otwarciu oznacza więcej konserwantów i ich wyższe stężenie.
  • jeśli Twój ulubiony kosmetyk do mycia ciała zawiera SLS-y i parabeny, ale Twoja skóra jest jak najbardziej w porządku – nie wyrzucaj go. Zużyj spokojnie do końca i przy następnym zakupie wybierz taki, który tych substancji nie posiada. Wcale nie musi być droższy, delikatne żele pod prysznic znajdziesz w drogerii w cenie ok. 10zł. Nie używaj jednak kosmetyku ze wspomnianymi substancjami do mycia błon śluzowych, czyli omijaj okolice intymne
  • mówiąc już o parabenach – jestem takiego zdania, że jeśli występują w kosmetykach do spłukiwania, czyli żelach pod prysznic, szamponach i odżywkach do włosów, żelach do mycia twarzy – dopóki nie mamy pewności, że to one ewidentnie podrażniają naszą skórę, jestem w stanie je tolerować. Jednak nie przymykam już oka na parabeny w produktach bez spłukiwania, zwłaszcza do pielęgnacji twarzy. Wolę dmuchać na zimne, jednak niespokojna jestem o wszelkie pozostałe konserwanty, które na rynku są krócej niż parabeny, są ubożej przebadane, mniej przewałkowane, nie testowane in vivo, tylko in vitro, oraz dużo droższe. Nowe konserwanty muszą także często występować w kosmetykach w kombinacjach 2-3 związków oraz w wyższym stężeniu, niż gdyby były to parabeny, aby osiągnąć takie samo, lub podobne spektrum działania przeciw drobnoustrojom.
  • SLS-y i SLES-y – nic ciekawego sobą nie reprezentują. Tak jak parabeny są świetnie przebadane i skuteczne w niewielkich już stężeniach, tak tym substancjom możemy śmiało powiedzieć au revoir!
  • musimy mieć świadomość, że kosmetyki naturalne nie zadziałają na przebarwienia. Substancje naturalne nie mają takiej zdolności przenikania w głąb skóry jak substancje pozyskane biotechnologicznie, których rozmiar cząsteczek dostosowany jest do zdolności przenikania przez barierę skóry. Z silnym działaniem przeciwstarzeniowym także będą mieć większy problem kosmetyki naturalne.

Jeśli coś jest niejasne, piszcie 🙂

 

Leave A Reply

Navigate