#beautyalert: Pielęgnacja olejami – dlaczego stosowanie olejów to błąd

Jako kosmetolog nie potrafię dłużej milczeć na ten temat. Bardzo cieszy mnie moda na naturalne kosmetyki, jednak często zdarza się, że przeginamy w drugą stronę. Eliminując „chemię” z naszych kosmetyczek popadamy w skrajność i wydaje nam się, że jesteśmy spryciarzami, kiedy całą pielęgnację, od stóp do głów załatwimy olejem kokosowym. Jest na tyle eko i bio, że nie dość, że posłuży naszym włosom i skórze, to przyda się także w kuchni, przy smażeniu i jako dodatek do zielonych koktajli. Błagam, przestańcie.

Pisząc o pielęgnacji olejami trzęsą mi się ręce i muszę co chwilę brać głęboki oddech, żeby spokojnie wyjaśnić Wam, dlaczego stosowanie olejów to błąd. Błąd, który może Was sporo kosztować.

Ten post wyjaśni Wam, dlaczego olej kokosowy, arganowy, oliwa z oliwek, ani żaden inny, nie zastąpi Wam kremu, serum czy odżywki do włosów.

Mało tego. Spotkałam się z opinią, że oleje polecane są osobom z atopowym zapaleniem skóry (AZS) oraz egzemą. Boże, chroń.

Spotkałam się także z opinią, że komedogenność olejów (zdolność do zatykania porów i w efekcie tworzenia zaskórników)  to mit. A jednak  przewrotnie mitem jest ich niekomedogenność. W Internecie możecie znaleźć przeróżne tabele ze współczynnikami komedogenności poszczególnych olejów, im wyższy, tym większe ryzyko że skończycie z zaskórnikami, nawet na ciele, co i mnie się zdarzyło, kiedy kilka lat temu szczęśliwa i nieświadoma wsmarowywałam olej kokosowy w ciało.

Śledzę wiele kosmetycznych blogów i fanpejdży, które rekomendują kosmetyki, także kosmetyki naturalne i bardzo je lubię. Jednak bądźmy szczerzy – wiele z tych blogów pisane są z pasji do kosmetyków, czy naturalnej pielęgnacji, co jest piękne i chwała im za to. Natomiast musimy brać poprawkę na to, że osoby te nie są kosmetologami, ani dermatologami i ich wiedza o skórze jest niewielka. Piszę to dlatego, że skóra to ogromny i skomplikowany organ i aby naprawdę ogarniać fizjologię skóry i procesy w niej zachodzące, niestety trzeba zainwestować w kilkuletnią edukację. Książki i Internet w tym przypadku nie wystarczą, a szkoda. Dlatego nie możemy wierzyć we wszystko co przeczytamy w sieci, tak samo jak nie możemy ulegać wszystkim trendom, ale to na pewno wiecie sami.

W jaki sposób oleje wyrządzają krzywdę naszej skórze? Sprawa jest bardzo prosta. Oleje wiążą się z lipidami występującymi w naskórku i zastosowane na skórę po prostu je rozpuszczają i wypłukują. Dlatego olejami najlepiej usuwać bardzo silne zabrudzenia ze skóry, albo ekstremalny makijaż, którego resztek nie możesz niczym domyć. Efekty pielęgnacji skóry olejami mogą być dużo gorsze, niż paradoksalne przesuszenie skóry i utrata ochrony, jaką jest naturalny płaszcz lipidowy. Możesz nabawić się nawet suchego wyprysku. A przecież naszą intencją było nawilżenie i odżywienie skóry…

! jeśli jesteś w ciąży i smarujesz swój brzuch olejem – zamień go na tłuste masło

! nie smaruj olejami skóry niemowlaka – taki zabieg doszczętnie przesuszy jego skórę na wiór. Poszukaj delikatnego kosmetyku dla dzieci, a jeśli nie ma takiej potrzeby, w ogóle odpuść pielęgnację skóry dziecka

! jeśli lubisz brać kąpiel z dodatkiem oleju, po wyjściu z wanny nie osuszaj skóry, tylko pozostaw warstwę oleju na ciele

! przy chorobach skóry takich jak AZS czy egzema stosowanie olejów to już hardcore, patrząc na to jakie szkody mogą wyrządzić zdrowej skórze. Skóra chorobowo zmieniona wymaga specjalistycznej pielęgnacji, często niezbyt naturalnymi, niestety, kosmetykami. Jednak prawda jest taka, że niejeden atopowiec przeklinał masło shea czy aloes, a wielbi pod niebiosa parafinę…

Oleje są bardzo cenne, ale jako uzupełnienie diety lub dodatkowy składnik kremu czy balsamu. Oliwa z oliwek dodana do sałatek, olej lniany, olej kokosowy w codziennej diecie naprawdę mają ogromny wpływ na stan i wygląd naszej skóry. Dlatego lepiej, jeśli się da, przenieść oleje z łazieni do kuchni 😉 Ja wtedy będę spokojna, a Wasza skóra szczęśliwa.

Na koniec cytat z książki „50 mitów o urodzie” (Jana Zubcowa i Tijana Orsmae-Meder), mówiący o tym, co zrobić, aby jednak dalej móc stosować pielęgnację olejami i nie dopuścić do przesuszenia skóry:

„Jak można tego uniknąć? Regularnie stosować peelingi. Jeśli korzystasz z olejków, dwa razy w tygodniu wykonaj peeling. Tylko na równej powierzchni, pozbawionej martwych komórek olej będzie się rozprowadzał równomiernie i osiągnie swój cel. Jeśli naniesiesz go na niezłuszczone komórki, to oliwa je nasyci, a następnie cała ta ciężka natłuszczona masa stoczy się ku ujściu gruczołu łojowego, tworząc tam korek – otrzymasz więc kiepski kolor twarzy, zatkane pory i stan zapalny.”

Jeśli nie wiecie, jak prawidłowo pielęgnować skórę twarzy i ciała, zachęcam Was do przeczytania książki Skin Coach Bożeny Społowicz. To poradnik dla każdego, napisany lekkim językiem, motywujący do zmian i minimalistycznego podejścia do zdrowej i wyważonej pielęgnacji. Książka jest już bestsellerem Empiku, a Bożena jest doświadczonym kosmetologiem, dlatego z ręką na sercu polecam!

 

Leave A Reply

Navigate