Filtr przeciwsłoneczny – Twój must have

M1IHnsfYRz2ThTgzl6qz_canyousea (1024x678)

Na początek kilka faktów:

  1. absolutnie żadna pielęgnacja skóry nie będzie skuteczna, jeśli nie wdrożysz w nią odpowiedniego kosmetyku z filtrem przeciwsłonecznym
  2. skupiamy się na dwóch wrogach: promieniowaniu UVB m.in.odpowiedzialnym za poparzenia skóry oraz UVA – głównym powodem starzenia i powstawania nowotworów
  3. skrót SPF oznacza Sun Protection Factor, czyli wskaźnik ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym (konkretnie UVB)
  4. stosowanie ochrony przeciw UV to tak naprawdę zarówno inwestycja w urodę jak i zdrowie. Słońce przyspiesza starzenie skóry (fotostarzenie), to właściwie jeden z głównych czynników odpowiedzialnych za powstawanie zmarszczek i spadek jędrności skóry. Promieniowanie ultrafioletowe trzeba również wiązać z nowotworami skóry, zwłaszcza czerniakiem. Dlatego śmiało można powiedzieć, że stosowanie filtra p/UV to profilaktyka przeciwnowotworowa i przeciwstarzeniowa
  5. przeświadczenie, że filtr p/UV należy kupić dopiero wybierając się na wakacje jest błędem. Najbardziej jesteśmy narażeni na szkodliwe niestety działanie promieniowania ultrafioletowego na co dzień. W związku z tym filtra powinniśmy używać każdego dnia, przed wyjściem z domu, nawet jeśli jedziemy do pracy samochodem z jednego parkingu podziemnego do drugiego, ponieważ ani szyby w oknach, ani w samochodach, nie chronią nas przed promieniowaniem UV. 
  6. skoro na co dzień dermatolodzy zalecają stosowania filtra z SPF minimum 15, na wakacje zawsze wybieraj SPF50. Wybij sobie z głowy, że hebanowa opalenizna po urlopie jest sexy. Bycie skwarką świadomie narażającą się na raka nikogo nie powinno kręcić, tylko martwić.
  7. coraz więcej kosmetyków dostępnych na rynku chroni również przed UVA, widnieje wtedy na opakowaniu oznaczenie np. PA+++ lub IPD, PPD. No bo co z tego, że filtr z wysokim SPF ochroni nas przed poparzeniem skóry, gdy promieniowanie UVA będzie niszczyć komórki naszej skóry w najlepsze?
  8. udowodniono naukowo, że jeśli chociaż raz dziecko dozna oparzenia słonecznego w dzieciństwie, automatycznie jest w dużo większym stopniu narażone na powstanie czerniaka. Dlatego warto raz do roku wybrać się do dermatologa na dokładny przegląd znamion (pieprzyków), bacznie się im przyglądać, zwłaszcza po urlopie, oraz pamiętać że znamion przybywa nam z wiekiem. Każde podejrzane znamię (dziwny kolor, bolesność, zaczerwienienie wokół, nieregularny kształt, lub cokolwiek co nie jest normą) to sygnał alarmowy. Wcześnie wykryty czerniak jest całkowicie wyleczalny. Niestety statystyki wskazują, że za sporą część zgonów w Polsce wciąż odpowiada czerniak właśnie.
  9. w kosmetykach wciąż są dwa systemy ochronne p/UV: fizyczny i chemiczny. Filtry fizyczne stanowią ochronną tarczę i niczym lustro odbijają promienie ultrafioletowe, podczas gdy filtry chemiczne pochłaniają promieniowanie zamieniając energię świetlną w ciepło. Najlepiej stosować kosmetyk z kombinacją obu możliwości
  10. aplikację kosmetyku z filtrem należy powtórzyć po 2 godzinach, zwłaszcza na plaży, lub spędzając godziny na świeżym powietrzu.
  11. często kosmetyków z filtrem nie zaleca się używać blisko oczu, dlatego chroń oczy porządnymi okularami przeciwsłonecznymi

Z wyliczanki powyżej mogłoby wynikać, że słońce to obiekt, przed którym powinniśmy się chować. Nie można go jednak tak demonizować, wystarczy rozwaga w podejściu do ekspozycji skóry na słońce. Dużo bardziej świadomie byśmy to robili, gdyby słońce doskwierało nam jak mróz, przed którym zimą tak skutecznie się chronimy, aby uniknąć nieprzyjemności. A witaminę D i tak wszyscy Polacy powinni suplementować, więc nie bójmy się filtrów, a raczej szkodliwego promieniowania ultrafioletowego.

sun

 

Leave A Reply

Navigate