Pielęgnacja włosów blond

Zawsze wiedziałam, że włosy blond stanowią największe wyzwanie pielęgnacyjne spośród wszystkich innych rodzajów (no, może poza włosami mocno kręconymi), dlatego tak długo wahałam się nad zmianą. Nie miałam pojęcia że sprawa jest na TYLE poważna 😉

Po pierwsze: częste mycie skraca życie. Dosłownie. Włosy rozjaśniane nie powinny być myte codziennie, na początku był to dla mnie szok i koszmar, ponieważ przywykłam do codziennego mycia głowy i nagle miałabym z tego zrezygnować? Wszystko to kwestia reorganizacji, zdecydowanie nowego, świeżego podejścia do tematu i dobrych (niekoniecznie drogich) kosmetyków.

Na zdjęciu powyżej kilka produktów od których zaczęłam, natomiast na punkcie żadnego z nich nie oszalałam.

Co robić? Na początku warto oswoić się z rzadszym myciem włosów, robiąc to z jednodniową przerwą. Ratunkiem są suche szampony, które przedłużają świeżość włosów, plus fryzura po spryskaniu takim szamponem lepiej się układa.

Chwila prawdy: Muszę przyznać, że do tej pory, nawet mając blond na głowie od pół roku, byłam totalną włosową ignorantką. Owszem, kupuję od początku wyłącznie szampony do blondu (poza szamponem Biolaven, naturalnym o cudownym zapachu) jednak kompletnie nie zwracałam uwagi na ich skład, a zwłaszcza czy zawierają silikony i silne detergenty (SLS). Odżywkę kupiłam natychmiast po rozjaśnianiu, TK Maxx ma bogatą ofertę dużych objętości produktów do włosów, staram się jej używać przy każdym myciu. Co z tego, skoro mój blond nigdy nie uświadczył maski do włosów! Dramat.

Gdy blond żółknie: moja mama, od dawien dawna Blondynka, sprezentowała mi zaraz po mojej radykalnej zmianie koloru fioletowy szampon Joanny. Myję nim włosy co kilka dni, lub gdy zauważę deficyt chłodnego koloru na głowie. Można z nim przesadzić i uzyskać babciny fiolet 😉

Do tej pory nie zwracałam uwagi na prawidłową pielęgnację włosów, skupiając się na czymś zupełnie innym (wyprowadzeniu na prostą cery i tym podobne pochłaniające zajęcia;)) Apel do wszystkich blondynek: dajcie znać jak dbacie o swoje włosy, bo jak widać jestem w tej materii dzieckiem we mgle 😉

Leave A Reply

Navigate